1.0 Sztolnia Głęboka Fryderyk

Potencjałem dla przyszłego rozwoju Kopalni Fryderyk na dużą skalę po 1810 roku, były złoża galeny zalegające 7 metrów poniżej poziomu Północnego Systemu Sztolniowego. Pierwsze plany jednolitego systemu grawitacyjnego, zapewniającego swobodny spływ wody z całego pola górniczego w Tarnowskich Górach, a więc eliminującym odwadnianie złóż maszynami parowymi, nakreślił nadradca górniczy Gerhard w roku 1812. Jednak czas wojny francusko-pruskiej nie sprzyjał takim przedsięwzięciom inwestycyjnym. Dopiero w roku 1820 przystąpiono do prac projektowych nad odbudową starej, prowadzonej od rzeki Dramy i niedokończonej sztolni Krakowskiej z XVI wieku. Wykonane odwierty i pomiary ujawniły, że sztolnia nie jest w pełni drożna, a odbudowana nie osiągnie pożądanej głębokości. Zaprojektowano więc nową o 1,8 metra poniżej sztolni Krakowskiej i tak, by połączyć ją z Północnym Systemem Odwadniającym.

Głównym elementem Południowego Systemu Sztolniowego miała się stać Sztolnia Głęboka Fryderyk. Budowę zaplanowano na 15 lat, a jej chodnik o długości około 4570 metrów miał osiągnąć istniejący już szyb Adolf. Autorami projektu zatwierdzonego przez Wyższy Urząd Górniczy w grudniu 1820 roku byli mistrzowie górniczy Thürnagel i Eisleben z tarnogórskiego Urzędu Górniczego. 21 kwietnia 1821 roku rozpoczęto prace ziemne związane z wykonaniem roznosu, naziemnego kanału stanowiącego integralną części sztolni. W ciągu sześciu miesięcy zbudowano roznos o głębokości 5 metrów, szerokości 20 metrów przy wylocie chodnika i długości 889 metrów do miejsca połączenia z rzeką Dramą, który w późniejszym czasie przedłużono do ok. 1400 metrów. Dzięki wysokiemu kunsztowi zawodowemu projektantów i mierniczych zarazem, budowę chodnika sztolni prowadzono od szybów 14 przodkami równocześnie, niektórymi skierowanymi ku sobie, czyli na zbicie. Dlatego zgłębiono na wyznaczonej linii 25 nowych szybów, a istniejący wcześniej szyb Adolf pogłębiono. Z nowych szybów dwa były pomocnicze, dla transportu potrzebnych materiałów i wydobycia urobionej w chodniku skały. Przy jednym, obok szybu Adolf, na terenie późniejszej stacji wodociągów, zainstalowano na stałe 40-calową parową maszynę odwadniającą także chodnik prowadzony na poziomie Sztolni Głębokiej Fryderyk od szybu Adolf na północ ku miastu. Drugą 24-calową maszynę instalowano kolejno na dwóch szybach. Tylko trzem szybom nadano nazwy własne: Glückhilf – Pomoc Szczęściu, Zwischen – Pośredni i Kummer – Zmartwienie. Ta ostatnia nazwa wskazuje, że napotykano też przy pracach na niespodziewane trudności. Pozostałe szyby zwano świetlikami. Drążenie sztolni, również z zastosowaniem robót strzałowych z użyciem prochu, postępowało w tempie 3-4 metrów tygodniowo i zakończono je w lipcu 1834 roku. Przez ostatnie 10 lat robotami kierował Bergmeister (mistrz górniczy) Rudolf Arwid Wilhelm von Carnall z tarnogórskiego Urzędu Górniczego. Chodnik sztolni liczył ostatecznie 4568 metrów od szybu Adolf do wylotu, który ujęto w ozdobny portal z piaskowca.

W grudniu 1834 roku połączono przekopem północne skrzydło sztolni z podkopem Redena, na południe od szybu Żmija. Tym samym starszy, Północny System Odwadniający, został połączony z Sztolnią Głęboką Fryderyk i woda z całej kopalni mogła już grawitacyjnie spływać do Dramy. Miejsce połączenia oznaczono kamienną tablicą, widoczną na trasie turystycznej Zabytkowej Kopalni Srebra, w pobliżu szybu Żmija. Od momentu połączenia systemów zbędne stało się używanie do odwadniania kopalni maszyn 32- i 60-calowych na Wzgórzu Redena. Używano ich jednak jeszcze w 1835 roku dla zasilania stawu hutniczego w Strzybnicy oraz hut w Brynku i Tworogu zbudowanych przy Stole. Maszyny wyłączono ostatecznie w 1835 roku, gdy w Strzybnicy doprowadzono do Stoły wodę kanałem ze Stawów Siwcowych w Pniowcu.

Tylko jedną z pierwszych ośmiu maszyn parowych zainstalowanych w Kopalni Fryderyk w latach 1788-1804 pozostawiono przy szybie Pokój, gdzie zasilała wodą tamtejszą płuczkę. Północny System, z przekopami Kaehlera i Sowitzglück oraz powiązanymi z nimi wyrobiskami i podziemną infrastrukturą pod Wzgórzem Redena, został rezerwuarem wody po odcięciu go od Sztolni Głębokiej Fryderyk tamą na Przekopie Redena. Wodę z niego pompowano przez szyb Kaehler do miejskiego wodociągu, poprowadzonego stamtąd już w 1810 roku i przejętego przez miasto w 25 lat później wraz z szybem i istniejącą już instalacją.

Zintegrowanie tego systemu z Głęboką Sztolnią Fryderyk w 1834 roku było istotne, ale odwodnienia wymagały też jeszcze pola górnicze kopalni rozciągające się na wschód i na południu od szybu Adolf, więc rozbudowano w te strony chodnik Sztolni Głębokiej Fryderyk. Utworzył wielką pętlę, nazwaną Friedrich-Stollen Grundstrecke. Jej chodnik rozpoczynał się w szybie Adolf i biegł przez szyby Comet oraz Bohr w kierunku Centralnej Płuczki i szybu Pokój. Stamtąd skręcał na południe ku szybom Spes i Hamster. Następne szyby, Wolf i Strzebnica, znajdowały się już w Suchej Górze. Stąd chodnik prowadzono w kierunku zachodnim pod Srebrną Górę do szybu Adler i Urban, by po zwrocie na północ dotrzeć do szybu Pomóc Szczęściu, wybitemu przed czterdziestu laty na pierwszym odcinku sztolni. Prace przy pętli Friedrich-Stollen Grundstrecke zakończono około 1870 roku. Większość związanych z nią podziemi jest dostępna od szybu Staszic i od nieczynnego kamieniołomu dolomitu Blachówka w Bytomiu, niedaleko od Rezerwatu Segiet na Srebrnej Górze. Późniejsze kopalnictwo dolomitu zniszczyło fragment sztolni przy szybach Spes i Hamster, które pochłonęło głębokie wyrobisko kamieniołomu Bobrowniki.

Rozbudowę Głębokiej Sztolni Fryderyk podjęto też budując chodnik na jej poziomie od szybu Adolf w kierunku północnym. Planowano sięgnąć nim po złoża galeny pod Sowicami a nawet do niewielkiego złoża zalegającego tam za rzeką Stołą. Ogromny napływ wód sprawił, że musiano tych prac zaniechać, gdy chodnik sztolni dotarł tylko pod teren dzisiejszego Parku Miejskiego do szybu Langer.

Zbudowany mozolnie przez dwa pokolenia górników, drugi centralny system sztolniowy odwadniania kopalni Fryderyk osiągnął wraz z chodnikami pomocniczymi łączną długość ok. 17 kilometrów. Postępy prac sztolniowych oznaczano kamiennymi tablicami wmurowanymi w ściany chodników sztolni. Tablice przetrwały i dzięki nim można sprawdzić, jak dalece zachowane plany archiwalne korelują z odkryciami podziemnej archeologii. Ma to znaczenie nie tylko dla badania historii tarnogórskich podziemi.


Galeria